rozmowa ze strugiem

07.11.2012
aktualności >>
Reforma posoborowa pomimo, że dokumenty Soboru Watykańskiego II mówią o chorale gregoriańskim jako o śpiewie własnym Kościoła, wykasowała go ze świątyń. Jest to rzecz tragiczna i niebywała. Ktoś, kto wyrzuca tego rodzaju skarby na śmietnik, zachowuje się w sposób niegodny i nie ma dla niego litości, ani tu na ziemi ani w niebie – mówi w rozmowie z PCh24.pl Adam Strug, śpiewak, twórca zespołu Monodia Polska

Rozmawiamy pół wieku po otwarciu Soboru Watykańskiego II, po którym bardzo wiele zmieniło się w muzyce kościelnej, liturgicznej. A jak było dawniej?

Dawniej było tak, że zachodziła pokojowa koegzystencja pomiędzy chorałem gregoriańskim, który jest śpiewem własnym Kościoła, a śpiewem ludu, który – w przeciwieństwie do prawosławia – obecny był w katolicyzmie na równych prawach z tymże chorałem. Chorał był tam, gdzie było duchowieństwo, względnie gdzie donator finansował śpiewaczy zespół świecki, jednak generalnie były to „rzadkie ptaki”: opactwa, klasztory, stolice biskupie. Poza tym dominował śpiew ludu.
czytaj dalej
Wstecz
Wejść na stronę: 2279 (Dziś: 2)