Wincenty Nasiadko zwany Janem
ur. 1914  zm. 2000
wieś Mątwica, parafia Nowogród, diecezja łomżyńska

Pan Jan był człowiekiem niedzisiejszym. Mawiał, że nigdy nie zaśpiewał świeckiej piosenki. Skrzypce to co innego – na skrzypkach można mazurka przyciąć i obera, ale śpiew zarezerwowany jest dla Boga. Mimo biedy nigdy się nie skarżył. Zdarzały mu się jednak silne wzruszenia, które z wiekiem nawiedzały go coraz częściej. Ot, zwykły polski święty bez ołtarza.

Pan Jan był ostatnim w tej okolicy zapiewajłą prowadzącym Boży Obiad, będący katolicką adaptacją obrzędu znanego z Mickiewiczowskich „Dziadów”. W adwencie i poście zbierali się miejscowi, by prosić o zmiłowanie dla dusz w czyśćcu cierpiących. Zamawiali Mszę poranną w pobliskim kościele, na którą wyruszali procesją z krzyżem pogrzebowym na czele. W drodze powrotnej zatrzymywali się przy przydrożnym krzyżu na rozstaju, skąd - odśpiewawszy nieznaną śpiewnikom kościelnym pieśń „Zawitaj Krzyżu święty pociecho jedyna” - udawali się do największej we wsi izby. W tym przypadku była to geesowska klubokawiarnia. Przed wejściem każden klęknąwszy całował nogi Ukrzyżowanego.

więcej

Wejść na stronę: 1829 (Dziś: 1)